Idź na staż

Idź na staż

Po studiach wielu młodych ludzi wchodzi w dorosłe życie z pełnym optymizmem i gotowością do działania. Wydaje im się, że mogą przenosić góry, bo z wyższym wykształceniem z pewnością znajdą wiele ofert pracy i będą mogli w nich przebierać do woli. Niestety, w Polsce nie ma (i pewnie długo nie będzie) rynku pracownika, ale jest rynek pracodawcy, czyli sytuacja, w której to pracodawca jest na pozycji uprzywilejowanej i to on może stawiać oczekiwania i „wybrzydzać” do woli. Okazuje się więc, że często dla młodego człowieka jedyną szansą na wystartowanie w zawodzie jest pójście na staż. Oczywiście rzadko kiedy mowa jest o stażu płatnym – najczęściej musi być to praca w ramach wolontariatu, a młody człowiek jest pełen nadziei, że a nuż pracodawcy się spodoba i zatrudni takiego stażystę na stałe. O stażach krążą historie, a najczęściej powtarzaną, więc pewnie i najbardziej zgodną z prawdą, jest ta historia, która mówi o tym, że stażysta jest od zaparzania kawy, kserowania dokumentów. Ot, takie „przynieś, podaj, pozamiataj”. Jeżeli tak faktycznie wygląda praca stażysty, to pracodawca powinien się wstydzić. Przecież taki staż ma być poznaniem zawodu, zdobyciem doświadczenia, które ma ułatwić późniejsze poszukiwania pracy młodemu człowiekowi. Parzenie kawy nie należy do umiejętności koniecznych – chyba, że jest to staż w kawiarni.